Netto „Nie marnuję i zyskuję”: jak ograniczyć marnowanie żywności
Sieć Netto uruchomiła program „Nie marnuję i zyskuję”. Sprawdź, jak planować zakupy, pilnować lodówki i wybierać produkty, by mniej wyrzucać i łatwiej…
Program Netto „Nie marnuję i zyskuję” ma dwa cele: ograniczyć marnowanie żywności w gospodarstwach domowych i pomóc klientom kontrolować wydatki na zakupy. Sieć Netto zachęca do przemyślanych wizyt w sklepie, które równocześnie przynoszą oszczędności.
Na czym polega program Netto „Nie marnuję i zyskuję”?
Inicjatywa sieci Netto opiera się na prostej idei: to, co kupujemy, powinniśmy również zjeść, zanim się zepsuje. Program nie wprowadza zniżek ani mechanizmów lojalnościowych w klasycznym sensie. Jego celem jest zmiana nawyków, czyli przejście od spontanicznych zakupów do świadomego planowania.
Warto zauważyć, że marnowanie jedzenia dotyczy większości domów, a nie tylko gospodarstw o niskich dochodach. Jedzenie, które trafia do kosza, to pieniądze wydane dwukrotnie: najpierw przy kasie, a potem na śmietnik. Dlatego program łączy dwie korzyści, ekologiczną i finansową.
Jakie nawyki promuje Netto?
Program wskazuje konkretne działania, które mają ograniczyć nadmiar produktów w domu. Pierwszym jest zajrzenie do lodówki i szafek przed wyjściem do sklepu. Dzięki temu nie kupujemy ponownie tego, co już mamy. Drugim jest sporządzenie listy zakupów, która pozwala trzymać się zaplanowanej ilości.
Trzecie zalecenie dotyczy wyboru produktów. Netto zachęca do sięgania po artykuły pełnowartościowe, nawet jeśli mają krótszy termin przydatności do spożycia. Taki produkt bywa tańszy i pozwala szybciej go wykorzystać, o ile zjemy go w najbliższych dniach.
Poniższa tabela zestawia działania programu z ich praktycznym efektem dla domowego budżetu.
| Działanie w programie | Co robi czytelnik | Efekt dla domu |
|---|---|---|
| Sprawdzenie lodówki przed wyjściem | Ocenia zapasy przed zakupami | Mniej dublujących się produktów |
| Lista zakupów | Kupuje według planu | Kontrola wydatków, mniej impulsów |
| Wybór produktu z krótszym terminem | Planuje zużycie w najbliższych dniach | Mniejsze ryzyko wyrzucenia jedzenia |
Dlaczego krótszy termin przydatności nie oznacza gorszego wyboru?
Etykieta z datą bywa źródłem nieporozumień. Wiele osób odruchowo wybiera produkt z najdalszym terminem, uznając go za lepszy. Tymczasem termin przydatności to informacja o bezpieczeństwie i świeżości, a nie o wartości odżywczej. Produkt o krótszym terminie, kupiony z myślą o szybkim zjedzeniu, często lepiej wpisuje się w plan tygodnia.
Kluczowe jest tu planowanie. Kupując więcej „na zapas” bez pomysłu na użycie, zwiększamy ryzyko, że część produktów zostanie wyrzucona. Krótszy termin wymusza z kolei konkretny plan posiłków.
Co to oznacza dla Ciebie?
Program Netto pokazuje, że oszczędność zaczyna się jeszcze przed wejściem do sklepu. Wystarczy pięć minut przy otwartej lodówce i krótka lista, by uniknąć kupowania produktów, które potem się zmarnują. Dobrym krokiem jest też przeglądanie terminów przydatności przy zakupach i wybieranie tych produktów, które zjesz w ciągu kilku dni. Z kolei osoby, które regularnie wyrzucają jedzenie, mogą na tym najwyraźniej zobaczyć efekt, bo mniej odpadów oznacza mniej niepotrzebnych wydatków w domowym budżecie.
Na podstawie: Polska Rolna - Nowy Przegląd Mleczarski. Tekst opracowany redakcyjnie.