Oszczędne Gotowanie

Ceny żywności spadły, ale czeka nas podwyżka. Jak się przygotować

Żywność taniała w 2026 roku, ale ekonomiści ostrzegają przed podwyżkami. Dowiedz się, jakie produkty drożeją, dlaczego ceny zmienią się jesienią i jak…

Karolina Wierzbicka · 30 lipca 2026
Colorful fruit and vegetable market stall displaying a variety of fresh produce with visible price tags.
Fot. Emma Cate / Pexels · Pexels License

Żywność w Polsce taniała w pierwszej połowie 2026 roku, ale to przejściowa ulga — ekonomiści prognozują powrót podwyżek już jesienią, a do połowy 2027 roku inflacja cen żywności może sięgnąć 3–5 procent.

Sytuacja na rynku spożywczym zmienia się dynamicznie. W czerwcu 2026 roku ceny żywności były średnio o 0,6 procent niższe niż rok wcześniej — najgłębszy roczny spadek od prawie 11 lat. Jednak ta chwilowa ulga w portfelach Polaków może być ostatnią przed znacznymi podwyżkami. Zrozumienie, co się zmienia i dlaczego, jest kluczowe dla gospodarnych zakupów.

Które produkty taniały, a które drożeją?

Spadki cen nie były równomiernie rozłożone na wszystkie produkty. Największą ulgę odczuli ci, którzy kupują masło, oleje i tłuszcze — masło potaniało o 25,4 procent, a oleje i tłuszcze o 16,8 procent rok do roku. Cukier był tańszy o 15,1 procent, wieprzowina o 8,9 procent, a mleko o 4,9 procent.

Jednak równocześnie rosły ceny innych artykułów. Wołowina i cielęcina podrożały o 12,9 procent, ryby i owoce morza o 5,9 procent, a kawa o 6,6 procent. Jaja staniały zaledwie o 4,6 procent — dla gospodarstw kupujących je regularnie zmiana była ledwie zauważalna.

ProduktZmiana ceny rok do rokuTrend
Masło-25,4%Spadek
Oleje i tłuszcze-16,8%Spadek
Cukier-15,1%Spadek
Wieprzowina-8,9%Spadek
Mleko-4,9%Spadek
Ryż-4,5%Spadek
Drób-3,7%Spadek
Jaja+4,6%Wzrost
Ryby i owoce morza+5,9%Wzrost
Kawa+6,6%Wzrost
Wołowina i cielęcina+12,9%Wzrost

Dlaczego ceny spadły, a teraz będą rosnąć?

Za obecnymi spadkami stały trzy główne czynniki: wcześniejsze spadki światowych cen surowców rolnych, umocnienie złotego wobec dolara oraz sezonowy wzrost dostępności warzyw i owoców. Polskie ceny reagują na zmiany globalnych rynków z opóźnieniem około dziewięciu miesięcy — to oznacza, że zmiany, które widzimy teraz, pochodzą z wiosny 2026 roku.

Jednak sytuacja na światowych rynkach zmienia się. Główny ekonomista BNP Paribas Bank Polska wskazuje na ponowny wzrost światowych cen żywności i osłabienie złotego wobec dolara. Notowania terminowe pszenicy, kukurydzy, rzepaku, soi, kawy i kakao są wyższe niż wiosną. Ponieważ wiele surowców rozlicza się w dolarach, słabsza polska waluta bezpośrednio podnosi koszty importu.

Dodatkowe zagrożenie stanowią rosnące ceny energii, ropy i gazu. Droższe paliwo podnosi koszty pracy maszyn rolniczych, transportu produktów oraz dostaw do sklepów. Wzrost cen nawozów może przełożyć się na przyszłe ceny zbóż, warzyw i produktów przetworzonych.

Co to oznacza dla Twojego budżetu?

Polska czeka na spadek zbiorów pszenicy — prognozy mówią o obniżce o 5–10 procent. Zjawiska klimatyczne na świecie, takie jak El Niño czy słabszy monsun w Indiach, mogą dodatkowo pogorszyć zbiory i podnieść notowania surowców rolnych. W Polsce podwyżki mogłyby dotyczyć produktów zbożowych, olejów, kawy, kakao, warzyw i owoców.

Według prognoz BNP Paribas do połowy 2027 roku roczna inflacja cen żywności może wzrosnąć do 3–5 procent. Analitycy PKO BP wskazują na podobny scenariusz. Żywność i napoje bezalkoholowe mogą w perspektywie kilkunastu miesięcy podnieść ogólną inflację o 0,5–1 punkt procentowy.

W praktyce oznacza to, że obecna ulga w sklepach może potrwać jeszcze przez część trzeciego kwartału 2026 roku, ale pierwsze wyraźniejsze wzrosty mogą pojawić się już jesienią. Tempo podwyżek będzie się zwiększać w kolejnych miesiącach.

Jak przygotować się na droższe zakupy?

Gospodarne planowanie posiłków staje się teraz kluczowe. Polacy, którzy już czują presję rosnących kosztów życia — 54 procent respondentów wskazało wysokie koszty jako jedno z głównych obciążeń finansowych — mogą skorzystać z obecnych spadków cen, aby zbudować zapasy produktów, które będą drożeć. Masło, oleje, cukier i mąka są dobrymi kandydatami do przechowywania.

Jednocześnie warto zrezygnować z produktów, które drożeją — wołowina, kawa, ryby. Zastępowanie ich tańszymi wariantami (drób zamiast wołowiny, herbata zamiast kawy) może zmniejszyć uderzenie przyszłych podwyżek w budżet domowy.

Rosnące rachunki zmuszają już część gospodarstw domowych do ograniczania wydatków. Najczęściej rezygnują z restauracji i rozrywki, ale coraz więcej osób oszczędza również na żywności. Ostrożniejsze planowanie zakupów, częstsze korzystanie z promocji i wybieranie tańszych zamienników stają się strategią przetrwania.

Na podstawie: biznesinfo.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.